Jak radzić sobie z wizytami u lekarza weterynarii?
czytania opublikowano
Wizyty u lekarza weterynarii u większości czworonożnych przyjaciół budzą duży niepokój. Jest to miejsce, gdzie spotykamy inne zwierzęta, w powietrzu unosi się zapach medycznych preparatów. Czy jest szansa na zmniejszenie lęku w takim miejscu? Oczywiście.
W młodości naszego podopiecznego, opiekun powinien zadbać o wizyty socjalizacyjne w gabinecie weterynaryjnym, by ten nie budził przerażenia. Na taką wizytę należy się umówić w recepcji i poprosić o krótki czas z lekarzem weterynarii w gabinecie. Na spotkanie należy zabrać smakołyki i kocyk należący do czworonoga. Pupil powinien mieć możliwość swobodnej eksploracji gabinetu, otrzymać wsparcie socjalne i zostać nagrodzonym w trakcie wizyty i po wyjściu. Opiekun może poprosić lekarza weterynarii o nagrodzenie psiaka, próbę złapania kontaktu.
Na następnej wizycie socjalizacyjnej, możemy pójść krok do przodu i poprosić lekarza weterynarii o postawienie psiaka na stół weterynaryjny i delikatne głaskanie z elementami badania palpacyjnego. Taka sesja treningowa nie może być za długa, by pies się nie frustrował i jak najszybciej odczuł ulgę.
Jeśli istnieje możliwość, możemy na taką wizytę treningową zaprosić również personel techniczny lecznicy, wszak osoby te również asystują podczas późniejszych wizyt zwierzaka.
Trening kooperacyjny w lecznicy może przynieść wiele korzyści dla opiekuna jak i personelu kliniki, ale co najważniejsze przyszłe wizyty mogą odbywać się z dużo mniejszym stresem dla zwierzęcia.
Na pierwszych szczepieniach opiekun może poprosić lekarza o przeprowadzenie iniekcji na podłodze, nie na stole, by nie potęgować strachu związanego z dodatkową, nową dla niego czynnością.
Gdy zwierzę zaczyna się odnajdywać w gabinecie weterynaryjnym, dobrze jest“cofnąć” się do poczekalni lecznicy. Niektórzy na wizytę przychodzą za wcześnie, niektórzy wchodzą tylko kupić leki. Duże stężenie obcych osób i ich zwierząt również buduje niepokój. Warto zapytać czy jest jakiś dzień z mniejszą ilością pacjentów i czy jest możliwość odwiedzenia poczekalni w tym dniu. Siedzenie przeplatane nagrodami w takim miejscu pomoże psu uporządkować i zrozumieć swoje emocje. Niezwykle ważne dla psa są również pozytywne sygnały od opiekuna.
Musimy być przygotowani, że nie wszystkie zwierzęta w lecznicy będą przyjaźnie nastawione do naszego. W takim miejscu jak poczekalnia lecznicy, dobrym pomysłem jest ograniczenie kontaktu - nie wiemy na co choruje obce zwierzę i jak radzi sobie z emocjami.